Centrum Informacji Ekologicznej
item
 
 
Różne oblicza powodzi

Powodzie zazwyczaj kojarzone są z czymś zdecydowanie negatywnym. Nawet oficjalna definicja podkreśla, że powódź to zalanie przez wodę terenów, zazwyczaj nadbrzeżnych, wywołujące straty gospodarcze i społeczne. Często zapominamy jednak, że okresowe występowanie wody z koryt rzecznych i zalewanie przyległych do nich obszarów jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym i z przyrodniczego punktu widzenia cennym, a nawet pożądanym.

Płynąca poza korytem woda porywa ze sobą ogromne ilości cząstek mineralnych i organicznych, opadając zaś pozostawia je w postaci tzw. aluwiów, czyli osadów. Na obszarach górskich, tam gdzie woda przy dużym spadku zboczy odznacza się ogromną siłą transportową, aluwia zbudowane są z przyniesionych z wyższych położeń głazów i rozmaitej grubości żwirów. W środkowym i dolnym biegu rzek, gdzie zdolność transportowa wody wyraźnie traci na sile, aluwia są tworzone głównie przez piaski, muły oraz iły. Przy niskim poziomie wody, blisko koryta cieku, w górach tworzą się charakterystyczne kamieniste plaże, natomiast wzdłuż większych rzek niżowych, rozległe, piaszczyste łachy. Miejsca zalewane tylko przy najwyższych stanach wód raz na kilkanaście lub kilkadziesiąt lat szybko porastane są przez typową dla takich siedlisk roślinność. 

Odznacza się ona charakterystyczną strefowością, której naturalny układ coraz rzadziej możemy spotkać w sąsiedztwie rzek, są to bowiem tereny najchętniej wykorzystywane gospodarczo. Gleby obszarów zalewowych, tzw. mady, obok czarnoziemów należą do najżyźniejszych, a zarazem najwyżej cenionych w rolnictwie. Regularne zalewanie przez wody powodziowe stanowi bowiem naturalny proces ich użyźniania.

Wśród siedlisk aluwialnych na terenach górskich i podgórskich, szczególnie kamieńce, zwane również żwirowiskami, stanowią najbardziej dynamicznie zmieniającą się grupę siedlisk. Woda szybko spływająca ze stromych zboczy, w ramach gęstej sieci rzecznej, gwałtownie wzbiera w korytach potoków i z ogromną siłą oddziałuje na obszary położone w bezpośrednim sąsiedztwie cieku. Czasem zdarza się, że co roku, a najczęściej co kilka lat, siedliska przypotokowe są całkowicie niszczone przez wezbraną wodę. Po jej równie szybkim opadnięciu odsłaniane są żwirowiska mające charakter inicjalny, powstałe bądź poprzez zerwanie starej okrywy roślinnej, bądź też poprzez zasypanie jej naniesionym przez wodę materiałem skalnym. Tego rodzaju nowe siedliska, pozbawione jakiejkolwiek konkurencji między- lub wewnątrzgatunkowej, są idealnym miejscem do zasiedlenia niesionymi przez wodę, wiatr lub faunę diasporami najróżniejszych gatunków roślin. Mimo bliskiego sąsiedztwa wody, na kamieńcach tych panują iście pustynne warunki (deficyt wody, duże nasłonecznienie, wysokie wahania temperatury dobowej), stwarzające możliwość osiedlenia się gatunkom kserotermicznym, rosnącym na murawach naskalnych czy piargach. Jednocześnie na tym samym żwirowisku, w miejscach obniżonych, po opadnięciu wód powodziowych powstają zastoiska wody.


Zniszczone po powodzi siedlisko olszynki karpackiej.
Fot: Aldona K. Uziębło.




Zalewiska popowodziowe nad Sanem.
Fot: Alicja Barć.





Namuliska nad Skawicą.
Fot: Aldona K. Uziębło.
Głębsze lub płytsze kałuże z ciepłą, szybko nagrzewającą się wodą stają się siedliskiem dla roślin wodnych i bagiennych, a także dogodnym miejscem bytowania i rozrodu licznych płazów, takich jak: kumak górski, traszka górska czy żaba trawna. Pomiędzy powierzchniami pokrytymi przez żwir a zastoiskami wody tworzą się również łachy naniesionego przez wodę piasku i mułu, stanowiące idealne podłoże dla siewek gatunków łąkowych i leśnych. Pod tym względem żwirowiska stanowią swego rodzaju ewenement przyrodniczy, gdyż nigdzie poza nimi w naturalnych warunkach nie spotkamy współegzystujących na jednym obszarze gatunków roślin i zwierząt reprezentujących tak skrajnie różne grupy ekologiczne (Uziębło, Ciapała 2006).

Część z tych gatunków pojawia się efemerycznie na jeden lub kilka sezonów wegetacyjnych, inne, charakteryzujące się odpornością na oddziaływanie płynącej wody, osiedlają się na wiele lat aż do następnej „katastrofy”. Ta cykliczność funkcjonowania biocenoz nadrzecznych wpływa pozytywnie na kształtowanie różnorodności biologicznej, wzbogaca pulę genową egzystujących tam gatunków poprzez napływ genów pochodzących z odleglejszych populacji, umożliwia im migrację, a tym samym rozszerzanie zasięgów, zdobywanie nowych obszarów, wykształcanie nowych przystosowań do zmieniających się warunków otoczenia. Każde połączone z powodzią zjawisko może skutkować zaistnieniem warunków sprzyjających osiedleniu się jakiegoś nowego, niewystępującego w danym miejscu wcześniej przedstawiciela fauny czy flory.

Wspomniana wyżej strefowo ukształtowana roślinność nadbrzeżna stanowi tzw. biologiczną obudowę cieku. W jej skład wchodzą luźne agregacje roślin lub zbiorowiska typowe dla terenów bezpośrednio sąsiadujących z wodą, zalewane najczęściej, podlegające największym zmianom ilościowym i jakościowym, tworzące m.in. tak zwane łąki zalewowe. Dalej od wody rozwijają się zbiorowiska ziołorośli (np. ziołorośli lepiężnikowych w górach i na pogórzu) lub roślin bagiennych (np. szuwary pałkowe, turzycowe, mannowe, trzcinowe). Na bardziej ustabilizowanych siedliskach wykształcają się w strefie przybrzeżnej zarośla wierzbowe, w skład których wchodzi m.in. wierzba purpurowa (wiklina), wierzba krucha (trzasklina), wierzba biała itp. Za pasem zarośli występuje strefa roślinności drzewiastej, stanowiącej ostateczny, klimaksowy element szaty roślinnej tego typu siedlisk. Są to zbiorowiska lasów łęgowych. W górach budują je olszynki, łęgi olchowo-jesionowe, na obszarach niżej położonych – łęgi wierzbowo-topolowe czy wiązowe. Na obszarach niżowych, gdzie doliny rzek charakteryzują się szerokim, płaskim dnem, obszary zalewowe są siłą rzeczy rozleglejsze, a tym samym, przy większym zróżnicowaniu mikrosiedlisk oraz silniej zaznaczonym wpływie gospodarki człowieka, odznaczają się większym zróżnicowaniem biologicznym. Obok wyżej wymienionych zbiorowisk można tam spotkać wilgotne i zabagnione łąki, torfowiska czy trwale zalane bagienne lasy olchowe zwane olsami o charakterystycznej kępkowo-dolinkowej strukturze z dużym udziałem gatunków szuwarowo-bagiennych w runie. W sumie na terenach zalewowych, w dolinach mniejszych i większych rzek potencjalnie można spotkać ponad 50 różnych zespołów roślinnych wyróżniających się charakterystyczną fizjonomią oraz kombinacją gatunków. Warunkiem ich egzystencji są właśnie okresowo występujące zalewy i podtopienia.

Najcenniejszym elementem biologicznej obudowy rzek są zbiorowiska leśne, czyli wszystkie zbiorowiska łęgowe. Odznaczają się one nie tylko walorami krajobrazowymi, klimatotwórczymi, retencyjnymi, oczyszczającymi, przeciwpowodziowymi, ale przede wszystkim przyrodniczymi. Pod względem bogactwa przyrodniczego porównuje się lasy łęgowe do niektórych tropikalnych lasów deszczowych. Oszacowano, że łęgi są siedliskiem około 60% wszystkich śródlądowych ptaków Europy. To właśnie lasy łęgowe, zachowane jeszcze w Polsce w dynamicznym powiązaniu z sąsiadującymi z nimi kompleksami szuwarów, wilgotnych łąk i torfowisk, pełnią rolę ostoi ptactwa o randze ogólnoeuropejskiej. Do najcenniejszych pod tym względem obszarów należy obszar doliny Wisły od ujścia Narwi do Włocławka – gniazduje tu 20% polskiej populacji mewy pospolitej, 16% populacji rybitwy białoczelnej i około 10% kormorana czarnego. Jest to także jedno z najważniejszych zimowisk ptaków pochodzących z Europy Północnej. To tu zimuje 50% populacji gągoła, 20% tracza nurogęsi i aż 25% wszystkich zimujących w kraju orłów bielików. Obszarami o podobnej randze europejskiej są: dolny odcinek Odry, część jej doliny położona na południe od Wrocławia, okolice ujścia Warty, Zalew Szczeciński, dolina Noteci w okolicach Czarnkowa, dolina Biebrzy, górny odcinek doliny Narwi, dolina Wisły od Dęblina do Warszawy oraz większość doliny Bugu (Pawlaczyk i in. 2002). Brak czynnika zalewania wodami powodziowymi wyzwala tzw. proces „grądowienia” łęgów i ubożenia ich różnorodności biologicznej, co natychmiast przekłada się na zachwianie równowagi biologicznej całego ekosystemu doliny rzecznej. Łęgi ze względu na to, że porastają najżyźniejsze gleby, były przez długie lata wycinane w celu pozyskania gruntów pod trwałe użytki zielone i uprawy rolne. W wyniku takich działań zniszczono aż 95% ich dawnego areału, stąd ich zachowane gdzieniegdzie fragmenty decydują o najwyższych walorach przyrodniczych danego obszaru i najczęściej są obejmowane różnymi formami ochrony prawnej. Około 10% wszystkich polskich rezerwatów przyrody zlokalizowanych jest właśnie w dolinach rzecznych, a ich najcenniejsze fragmenty chronione są również najwyższą formą ochrony prawnej w Polsce jako park narodowy. Wymienić tu należy Narwiański, Biebrzański, Drawieński oraz Park Narodowy Ujście Warty. Jednak w wielu miejscach zniszczenia siedlisk nadrzecznych są tak daleko posunięte i trwałe, że odtworzenie dawnych układów przyrodniczych jest już niemożliwe. Natomiast wszędzie tam, gdzie można doprowadzić do renaturyzacji, warto to czynić, chociażby ogromnym nakładem sił i środków.

Przykładem takich działań odtwarzających naturalne stosunki przyrodnicze na terenach zalewowych jest projekt realizacji programu ochrony przeciwpowodziowej i renaturyzacji łęgów na górnym Renie. Negatywne skutki regulacji tej rzeki na terenie Niemiec zmusiły w 1988 roku rząd landu Badenii – Wirtembergii do opracowania tegoż projektu. W ramach tzw. Zintegrowanego Programu Renu oprócz podniesienia skuteczności ochrony przeciwpowodziowej zaplanowano również odtworzenie naturalnej obudowy biologicznej tej rzeki m.in. poprzez tzw. kontrolowane zalewy ekologiczne, których jednym z pierwszych efektów jest na przykład osiedlenie się na odsłoniętych przez powódź wysokich brzegach dwóch gatunków ptaków – jaskółki brzegówki i zimorodka, zagrożonych na tych terenach wyginięciem.

W polskich warunkach, gdzieniegdzie z powodzeniem, podobny efekt uzyskuje się na przykład poprzez introdukcję bobrów. Zwierzęta te, osiedlając się na terenach nadrzecznych, budując żeremia i tamy, spiętrzają w wybranych przez siebie miejscach wodę, powodując w rezultacie powstawanie czegoś w rodzaju powodzi, tzn. zalewania terenów przybrzeżnych. Stagnująca woda prowadzi do takich zmian w przekształconym siedlisku, że dochodzi do ponownego osiedlania się gatunków typowych dla terenów nadrzecznych – roślin bagiennych, turzyc, wierzb, olch, jesionów. Na drodze sukcesji wtórnej, siłami przyrody, wykształca się typowy strefowy układ roślinności nadrzecznej, zasiedlonej przez również typową dla niej faunę. Działania takie muszą jednakże odbywać się pod ścisłą kontrolą, aby nie doprowadzać do strat gospodarczych. Bobry jako zwierzęta o silnie zaznaczonym terytorializmie szybko się rozprzestrzeniają. Dorosłe samce wypędzają dojrzałe młode osobniki z zajętych przez siebie terenów, zmuszając je do szukania własnych terytoriów. W ten sposób może dojść do sytuacji, kiedy zalewy powodowane przez bobry mogą niszczyć uprawy czy urządzenia techniczne. Introdukcji takich można zatem dokonywać jedynie przy współpracy ze specjalistami, monitorującymi w sposób ciągły rozwój i rozprzestrzenianie się danej populacji.
 
Strona 1 - 2